All posts tagged Poland

CUSIB’s Ted Lipien warns against diminished public stake in U.S. international broadcasting

CUSIBMail

This report was published first by CUSIB.

In an article published in American Diplomacy, a quarterly electronic journal of commentary, analysis, and research on American foreign policy and its practice, the Committee for U.S. International Broadcasting (CUSIB) director Ted Lipien warns against diminished public stake in U.S. international broadcasting.

Lipien, a former acting associate director of the Voice of America, argues that de-federalizing VOA and limiting the independence and specialization of the surrogate broadcasters like Radio Free Europe/Radio Liberty would make them less effective in projecting American opinions and values overseas. Lipien wrote that the current culture at the Broadcasting Board of Governors, which manages U.S. government-funded international broadcasts, at the top executive level favors salesmanship more than hard-hitting journalism in defense of human rights which many broadcasters try to practice.

In his article, Lipien describes the State Department’s interference with VOA radio programs to Poland in the early decades of the Cold War. While opposing any kind of government censorship of journalists, Lipien believes that U.S. international broadcasting can be more effective as part of a broader public diplomacy effort by the U.S. government that reflects long-term American interests, supports media freedom and human rights, and is subject to public scrutiny.

Read the original article here:

Interweaving of Public Diplomacy and U.S. International Broadcasting: A Historical Analysis by Ted Lipien

American Diplomacy also published an article by a former VOA executive Alan L. Heil Jr:

All Quiet on the Western Front? 2012 Challenges and Opportunities in the Five-Year Strategic Plan for U.S. International Broadcasting by Alan L. Heil Jr.

  • Share/Bookmark

Voice of America during the martial law in Poland – Radio stanu wojennego

Frank Sinatra in Let Poland Be Poland

Radio of the Martial Law
Thirty years ago, on December 13, 1981, General Wojciech Jaruzelski had declared martial law in Poland, imprisoning Lech Walesa and other Solidarity Trade Union leaders. The Polish communist rulers placed the country under a complete information blockout, but thanks to radio programs in Polish from the Voice of America (VOA) and Radio Free Europe (RFE) — both stations funded by the United States — people in Poland had immediate access to uncensored news and commentary. They could find out about the fate of imprisoned Solidarity activists and hear President Reagan’s statements in support of the struggle for democracy in Poland.

Shortly after the imposition of martial law, VOA Polish broadcasts were expanded from two and a half to seven hours daily. Ä few weeks later, Voice of America aired the audio for the special television program “Let Poland Be Poland,” which was produced by the United States International Communications Agency (USICA). The agency, ran by President Reagan’s close friend Charles Z. Wick, was earlier known as the United Information Agency (USIA). Later, its name was changed back to USIA. At that time, the Voice of America was one of the elements of USICA.

The 90-minute program included statements of support from Henry Fonda, Charlton Heston, Glenda Jackson, Kirk Douglas, Paul McCarthney, Bob Hope, President Ronald Reagan, Frank Sinatra, who performed the Polish folk song, “Ever Homeward” in both English and Polish, Czeslaw Milosz, Helmut Schmidt, Prime Minister Margaret Thatcher and others famous political leaders and artists. In total, 16 heads of state and government leaders made statements in support of Poland and of Solidarity.

Frank Sinatra singing “Ever Homeward” in “Let Poland Be Poland.” Link

A better recording of the song can be found in this video.


A scholar of U.S. public diplomacy, Paul Rockower, wrote that the program, “Let Poland be Poland,” was unique in its scope for multiple reasons (Link):

Beyond the unusual pairing of entertainment and politics—Hollywood and Washington (as well as numerous other international capitals that offered support), it also marked one of the first successful uses of the new medium of satellite television.

Furthermore, the program was a rare combination of public initiative funded with private donation. In addition, the program was unique in so far as it marked a rare case in which the Smith-Mundt Act was suspended so that public diplomacy made for foreign consumption could also be viewed on America’s shores.

In short, the program that Charles Wick dubbed, “probably the biggest show in the history of the world,” was truly an enigma in the history of public diplomacy ventures.

The Voice of America was not directly involved in the production of “Let Poland Be Poland,” but the then deputy chief of the VOA Polish Service and later its chief, Ted Lipien, was responsible for getting Polish poet and Nobel Prize winner for literature Czeslaw Milosz to participate in the television program.

The Voice of America broadcast radio programs in Polish from 1942 until 2000.

This is an excerpt (in Polish) from the book by Jarosław Jędrzejczak about the history of the Polish Service of the Voice of America, which covers the period of the martial law in Poland. The book is expected to be published in 2012.

Radio stanu wojennego

Fragment książki Jarosława Jędrzejczaka o Sekcji Polskiej Głosu Ameryki. Wydanie książki jest spodziewane w 2012.

W grudniu 1981 roku po ogłoszeniu w Polsce stanu wojennego rozszerzono program z 2,5 godzin do 7 godzin na dobę. Na specjalnych etatach Białego Domu zatrudniono dodatkowo w Polskiej Sekcji 10 osób. Większość z nich wywodziła się z najnowszej, solidarnościowej emigracji. Audycja poranna nadawana była codziennie początkowo od 6.30 do 7.45 a następnie od 6.00 do 8.00. Blok wieczornych audycji zaczynał się o 20.00 i kończył o pierwszej po północy.

W owym okresie wielonakładowy amerykański tygodnik U.S. News and World Report okładkę wydania z 11 stycznia 1982 roku zatytułował „Wielka wojna propagandowa”. W artykule pod tym samym tytułem pisał:

Kryzys w Polsce intensyfikuje to, co przeradza się w zmasowaną globalną walkę propagandową między Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim o serca i umysły milionów ludzi na świecie.

Bezpośrednio po narzuceniu Polsce stanu wojennego w grudniu 1981 roku Marek Święcicki wystartował z codzienną godzinną audycją „Echa wydarzeń dnia Głosu Ameryki”. Razem z powtórką pojawiały się dwa programy o 20 i 22 czasu środkowoeuropejskiego. Sam autor audycji w swoich wspomnieniach napisał:

Sądząc z wielu listów i opinii ustnych odegrała ona niewątpliwą rolę w podtrzymywaniu na duchu społeczeństwa polskiego w mrocznym okresie zwielokrotnionej przemocy komunistycznej.

W 1981 roku w przemówieniu telewizyjnym i radiowym do narodu z okazji świąt Bożego Narodzenia ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan olbrzymią większość czasu poświęcił Polsce. Zachęcił wtedy Amerykanów by tak jak on w oknie Białego Domu, postawili w wigilię Bożego Narodzenia w oknach swych domów i mieszkań palącą się świeczkę na znak solidarności z cierpiącym narodem polskim.

Tego dnia paląca się świeczka stała również w oknie apartamentu papieskiego w Watykanie. Później z inicjatywy prezydenta Reagana w telewizji zorganizowano wielki koncert pod tytułem zapożyczonym z piosenki Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską”. Obszerne fragmenty koncertu ukazały się na antenie Głosu Ameryki.

Poszerzenie czasu emisji polskiego programu na falach VOA spowodowało, iż stare, mniej atrakcyjne w formie audycje zostały zastąpione nowymi pojawiającymi się sukcesywnie. Jednocześnie wraz z nowymi produkcjami przed mikrofonami zaistnieli ich autorzy rozpoczynający prace w VOA. Wówczas między innymi rozbrzmiały w eterze: „Przegląd wydarzeń tygodnia”, „Nashville – muzyka country” Róży Nowotarskiej, „Video, komputer”, „Z mikrofonem przez historię” Marka Święcickiego, „Notatnik rolniczy” Zdzisława Mikulskiego, „Teatr w Ameryce” w opracowaniu Sylwii Daneel, „Wydarzenia i ludzie”, „Świat książek” Jarosława Andersa, „Ameryka w przekroju” w opracowaniu Ireny Broni Radwańskiej, „Motorama” Wojtka Minicza, „Polonia”, „Przegląd pism emigracyjnych” Tadeusza Walendowskiego, „Czwartkowe spotkania z poezją i prozą” Nowotarskiej, „Americana”, „Amerykańskie opinie”, „Przegląd filmowy” Zwanieckiego, „Top 10 lista przebojów” Wojtka Żórniaka, „Z Ameryką na co dzień” oraz „Świat muzyczny Willisa Conovera” prowadzony przez Renatę Lipińską.

Do niedzielnego programu o 21.00 włączono transmisję Mszy Świętej w języku polskim. Było to zasługą ówczesnego szefa Sekcji Polskiej Feliksa Bronieckiego.

Według informacji Marka Walickiego Msze Święte w okresie stanu wojennego były rejestrowane w kościele polskiej Misji w Silver Spring pod Waszyngtonem. Do kościoła VOA wysyłał technika, który nagrywał nabożeństwo z polskim kazaniem. W niedzielnej audycji Mszę Świętą jedynie odtwarzano z taśmy magnetofonowej.

W waszyngtońskim studio znaleźli swoje miejsce, przybyli prosto z Polski, ludzie różnych profesji. Byli wśród nich między innymi: iberysta Piotr Niklewicz, muzyk i muzykolog Mirosław Kondracki, profesor filologii angielskiej Zdzisław Mikulski, krytyk literacki Jarosław Anders, lektor języka angielskiego Waldemar Chlebowski, lektorka radiowa Małgorzata Gerlicz, dziennikarz Radia Polonia Piotr Mroczyk, filmowiec Tadeusz Walendowski, bibliotekarz Witold Sułkowski, finansistka Helena Skotowska i jej kolega po fachu Andrzej Zwaniecki, dziennikarka Radia Wrocław Iwona Skoczylas, radiowe małżeństwo anglistka Anna i informatyk Marek Zalewscy, filolog języka angielskiego Marek Rudzki, dziennikarz TVP Bogdan Wojciechowski .

W 1982 roku rozpoczyna współpracę z Głosem Ameryki Jan Grużewski. Grużewski pełni nieetatową funkcję paryskiego korespondenta VOA. Był autorem przeglądów prasy francuskiej i zagranicznej. Jak wspomina Marek Walicki „Był on – poza Zofią Korbońską – jednym z niewielu bliskich mi powstańczych warszawiaków”.

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych pojawia się audycja nosząca tytuł „Bez montażu”, pierwsza współtworzona przez słuchaczy, z którymi telefonicznie na antenie rozmawiali prowadzący program dziennikarze z Sekcji Polskiej Głosu Ameryki między innymi Bogdan Marison, Wojtek Żórniak, Waldemar Chlebowski i Janusz Hewell. Obok słuchaczy przed radiowym mikrofonem VOA występują najwybitniejsi przedstawiciele polskiej opozycji politycznej.

Według danych The East European Audience and Opinion Research, w 1984 roku w Polsce tygodniowy wskaźnik audytoriów zachodnich stacji przedstawiał się następująco: RWE – 66%, Głos Ameryki – 48%, BBC –33% i DLF – 9%. Wskazywano jednocześnie, iż najlepsze godziny emisji audycji to 22-23. W związku z powyższym główne programy informacyjne polskojęzycznych stacji ukazywały się właśnie w tym czasie. RWE – 22.10 – Fakty, wydarzenia, opinie; Głos Ameryki – 22.10 – Echa wydarzeń dnia, BBC – 21.40 -Reflektorem po świecie.

W latach 1985 –1987 w centralnej redakcji VOA pracował wywodzący się z Polskiego Radia, były dziennikarz Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Marek Łatyński. Łatyński w 1987 roku powrócił do RWE, gdzie do 1989 roku sprawował funkcję dyrektora sekcji polskiej RWE. We wspomnieniowej książce „Ogród Angielski 1” Łatyński o pracy w Głosie Ameryki napisał:

Robiłem programy o wydarzeniach we wschodniej Europie i w ZSRR dla działu centralnego Głosu Ameryki, a więc po angielsku. Sam język nie był dla mnie główną trudnością: mówiłem i pisałem po angielsku od dziecka. Trudności polegały na innych dziennikarskich konwencjach, które sprowadzały się do czystej i dość suchej relacji o wydarzeniach i ukrywaniu własnego poglądu, a nie interpretowaniu ich na podstawie własnej znajomości rzeczy, jak w Wolnej Europie, a także na przystosowaniu się do nowego otoczenia w pracy.

W dziejach Sekcji Polskiej VOA nie brakowało też, specjalnych programów nadawanych w dodatkowym czasie antenowym. Dobrym przykładem są audycje emitowane podczas wizyt papieża Jana Pawła II w Polsce i w Ameryce. 11 października 1979 roku Marek Walicki otrzymał podziękowanie za wkład pracy i profesjonalną obsługę papieskiej wizyty w USA. Od 1980 roku jednym z współtwórców radiowych transmisji pielgrzymek Ojca Świętego był jezuita Stefan Filipowicz. Z perspektywy minionych lat ojciec Filipowicz w liście do mnie tak wspomina okres swojej radiowej działalności w VOA:

Pracowałem w VOA prawie 8 lat, informując Polskę o różnych przejawach życia Kościoła w USA i na świecie. Nadto komentowałem uroczystości papieskie, jak pasterki czy na przykład całą drugą wizytę Jana Pawła II w kraju, kiedy to władze komunistyczne nie dały nam łączy telefonicznych i korzystaliśmy z bieżącego komentarza Radia Watykańskiego, wyciszając głos mojego kolegi z Watykanu, ojca Floriana Pełki, i w to miejsce wkładając mój komentarz. Było to jedno z trudniejszych przedsięwzięć. Wsłuchiwałem się w głośnik, a kiedy wyczułem, że ojciec Pełka wciąga powietrze, by się włączyć z komentarzem, bezbłędnie wchodziłem ja z moim własnym. (… ) W moich archiwach zostawiłem jedynie tematy kilkuset audycji nadawanych w tym pionierskim okresie.

Praca ojca Filipowicza i radiowców z Polskiej Sekcji relacjonujących drugą pielgrzymkę Jana Pawała II do Polski w czerwcu 1983 roku została dostrzeżona przez dyrekcję USIA. 20 czerwca 1983 roku Sekcja Polska otrzymuje specjalną pochwałę Amerykańskiej Agencji Informacyjnej za radiową obsługę papieskiej wizyty w ojczystym kraju.

W lutym 1982 roku Sekcja Polska z rąk naczelnego dyrektora Jamesa Conklinga, otrzymała Wielką Nagrodę Głosu Ameryki – A Superior Honor Award za wyjątkową służbę, wysoki poziom zawodowy i pełne oddanie w przygotowywaniu i opracowywaniu programów dla objętej stanem wojennym Polski. Było to największe wyróżnienie, jakie mogło spotkać polskich radiowców z VOA. W wydanym z tej okazji pamiątkowym dyplomie wymieniono nazwiska szesnastu stałych pracowników Polskiej Sekcji. W kolejności alfabetycznej, w oryginalnej angielskiej pisowni na dyplomie znalazły się następujące osoby: Feliks Broniecki, Wacław Bniński, Irene Broni, Sylvia Daneel, Henryk Grynberg, Jan Herburt-Hewell, Ewa Jaxa-Debicka, Rose Kobylinski, Tadeusz Lipien, Boyden Marison, Richard Mossin, Elizabeth Speidel, Roma Starczewska-Murray, Marek Swiecicki, Marek Walicki i Zbigniew Wierzbicki.

Dalsze zmiany w polskim programie możliwe były już dzięki niezwykłym zdolnością najmłodszego wśród kierowników sekcji językowych VOA Tadeusza Lipienia, który zastąpił przechodzącego na emeryturę Feliksa Bronieckiego. W 1982 roku, gdy obejmował stanowisko szefa Sekcji Polskiej Lipień miał 27 lat. Nowy szef ukończył wcześniej studia na wydziale spraw międzynarodowych Uniwersytetu George Washington w Waszyngtonie.

W owym okresie dzielnie pomagał mu pełniący obowiązki zastępcy kierownika sekcji Marek Walicki, który słuchaczom zachodnich stacji bliżej znany był pod swoimi radiowymi pseudonimami jako Jan Korsak z VOA lub wcześniej jako Jan Łada z fal Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Walicki obok pracy administracyjnej przygotowywał audycje popularyzujące ogólnie rozumianą naukę oraz najnowsze wynalazki amerykańskie głównie techniczne i medyczne.

Prosto z Londynu ściągnięty zostaje do Waszyngtonu Piotr Mroczyk, który wcześniej związany był z Telewizją Polską. Po rozstaniu z Ameryką Mroczyk kieruje pracami Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Był jej ostatnim dyrektorem, a następnie szefem istniejącego trzy lata w Warszawie Radia Wolna Europa Inc., które swoją działalnością nawiązywało do istniejącego przez czterdzieści dwa lata w Monachium Radia Free Europe.

Korespondentem nowojorskim, a później także pracownikiem centrali w Waszyngtonie był wówczas Sławomir Suss. Po odejściu z VOA kontynuował radiową pracę w RWE w Monachium.

W 1987 roku dyrekcja VOA wyróżnia Marka P. Krzyżańskiego i Bogusława Jerke za audycję poświęconą Nagrodzie Praw Człowieka im. Roberta F. Kennedy. Program został wyemitowany w czwartym kwartale 1986 roku.

W latach osiemdziesiątych Głosu Ameryki słuchali niemal wszyscy, a niektórzy świadectwo tego zamieścili w swoich publikacjach. Ojciec Jacek Salij w książce „Nadzieja poddawana próbom” w treść swoich rozważań wplata wątek związany z odbiorem audycji radiowych z Waszyngtonu.

Tak się złożyło, że w latach 1988-1989, kiedy chciałem wysłuchać wieczornego dziennika, najczęściej włączałem „Głos Ameryki”. Uderzyło mnie, że tak wiele mówiła ta radiostacja o prezydencie Reaganie i że skończyło się to dosłownie z dnia na dzień, z chwilą, kiedy przestał być prezydentem. Odtąd tamte dzienniki niezwykle wiele miejsca zaczęły poświęcać nowemu prezydentowi. Zatem osoba prezydenta była przedmiotem tak ogromnego zainteresowania nie ze względu na nią samą, ale ze względu na swój urząd, dzięki któremu każdy kolejny prezydent symbolizuje jedność państwa i jakoś całkiem realnie ją kształtuje. ( … )

W listopadzie 1985 roku Zespół Analiz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL opracował dokument „Kierunki propagandy dywersyjnych rozgłośni polskojęzycznych”. Wspomniany dokument znajduje się w zbiorach Instytutu Pamięci Narodowej. Urzędnicy MSW analizie poddali audycje pięciu polskojęzycznych redakcji: Radia Wolna Europa, Głosu Ameryki, BBC, Deuchlandfunku i Radia France Internationale, które łącznie w ciągu doby emitowały 37 godzin i 45 minut programu. W owym okresie RWE nadawało 22-godzinny program, VOA 7-godzinny, BBC 4-godzinny, DLF 3,45 godzinny i RFI 1-godzinny. Autorzy dokumentu jako główny cel programów omawianych rozgłośni podają „oczernianie i zdyskredytowanie ideologii socjalistycznej i wszystkich sił społecznych i politycznych realizujących przemiany socjalistyczne w Polsce”. Charakteryzując Głos Ameryki lat osiemdziesiątych autorzy opracowania pisali:

Głos Ameryki pełni niejako funkcje rozgłośni autorytatywnie interpretującej wydarzenia polityczne w świecie. Wydaje się więc, że audycje tej rozgłośni przeznaczone są dla słuchaczy interesujących się polityką, bez specjalnego ukierunkowania na grupy zawodowe, czy słuchaczy o określonym poziomie wykształcenia.

W 1992 roku przy okazji realizacji filmu dokumentalnego „Głos z Ameryki” Jan Nowak Jeziorański były dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa udzielając wywiadu Beacie Postnikoff powiedział:

Nie było między nami właściwie współzawodnictwa aczkolwiek nasi koledzy z Głosu Ameryki zazdrościli nam znacznie większych środków, całodziennych programów, a przede wszystkim swobody redakcyjnej. Bo jednak Głos Ameryki jest część amerykańskiego aparatu państwowego. Podczas kiedy myśmy byli nie tylko jako organizacja bardzo autonomiczni, ale polska załoga redakcyjna miała właściwie zupełną swobodę i inicjatywę. Myśmy mieli prawo mówić jak Polacy do Polaków z naszego punktu widzenia. Podczas kiedy Głos Ameryki jest niejako projekcją Stanów Zjednoczonych. Może to nie jest koniecznie ograniczone tylko do punktu widzenia rządowego, ale Polska w tych audycjach ma się ukazywać tylko w kontekście ogólnym, amerykańskim. No więc na przykład rola i działalność Polonii Amerykańskiej, bo to jest częścią obrazu amerykańskiego. W moim przekonaniu obie te radiostacje miały swoje charakterystyczne właściwości. Każda inne, które niejako wzajemnie się uzupełniały.

Kiedy byłem pytany przez Amerykanów czy wobec dużego sukcesu, jaki Wolna Europa odniosła w Polsce, Głos Ameryki jest w ogóle potrzebny? Odpowiadałem zawsze – absolutnie tak, bo to jest dla nas tarcza, która nas osłania przed używaniem nas jako instrumentu na co dzień rządu amerykańskiego. Dopóki istnieje Głos Ameryki mamy spokój. Gdyby Głos Ameryki przestał istnieć wówczas znaleźlibyśmy się pod wielkim naciskiem organizacji rządowych żeby przedstawiać ich punkt widzenia.

Rząd Amerykański no powiedzmy może nie wtrącał się na co dzień, ale jednak są, muszę powiedzieć stałe tendencje i Głos Ameryki jest bardzo przygnieciony przez państwową służbę i państwową biurokrację… Ale mimo to jak twierdzę robi dobrą robotę.

  • Share/Bookmark

Voice of America during the martial law in Poland

Radio of the Martial Law republished from TedLipien.com
Thirty years ago, on December 13, 1981, General Wojciech Jaruzelski had declared martial law in Poland, imprisoning Lech Walesa and other Solidarity Trade Union leaders. The Polish communist rulers placed the country under a complete information blockout, but thanks to radio programs in Polish from the Voice of America (VOA) and Radio Free Europe (RFE) — both stations funded by the United States — people in Poland had immediate access to uncensored news and commentary. They could find out about the fate of imprisoned Solidarity activists and hear President Reagan’s statements in support of the struggle for democracy in Poland.

Shortly after the imposition of martial law, VOA Polish broadcasts were expanded from two and a half to seven hours daily. Ä few weeks later, Voice of America aired the audio for the special television program “Let Poland Be Poland,” which was produced by the United States International Communications Agency (USICA). The agency, ran by President Reagan’s close friend Charles Z. Wick, was earlier known as the United Information Agency (USIA). Later, its name was changed back to USIA. At that time, the Voice of America was one of the elements of USICA.

The 90-minute program included statements of support from Henry Fonda, Charlton Heston, Glenda Jackson, Kirk Douglas, Paul McCarthney, Bob Hope, President Ronald Reagan, Frank Sinatra, who performed the Polish folk song, “Ever Homeward” in both English and Polish, Czeslaw Milosz, Helmut Schmidt, Prime Minister Margaret Thatcher and others famous political leaders and artists. In total, 16 heads of state and government leaders made statements in support of Poland and of Solidarity.

Frank Sinatra singing “Ever Homeward” in “Let Poland Be Poland.” Link

A better recording of the song can be found in this video.

A scholar of U.S. public diplomacy, Paul Rockower, wrote that the program, “Let Poland be Poland,” was unique in its scope for multiple reasons (Link):

Beyond the unusual pairing of entertainment and politics—Hollywood and Washington (as well as numerous other international capitals that offered support), it also marked one of the first successful uses of the new medium of satellite television.

Furthermore, the program was a rare combination of public initiative funded with private donation. In addition, the program was unique in so far as it marked a rare case in which the Smith-Mundt Act was suspended so that public diplomacy made for foreign consumption could also be viewed on America’s shores.

In short, the program that Charles Wick dubbed, “probably the biggest show in the history of the world,” was truly an enigma in the history of public diplomacy ventures.

The Voice of America was not directly involved in the production of “Let Poland Be Poland,” but the then deputy chief of the VOA Polish Service and later its chief, Ted Lipien, was responsible for getting Polish poet and Nobel Prize winner for literature Czeslaw Milosz to participate in the television program.

The Voice of America broadcast radio programs in Polish from 1942 until 2000.

This is an excerpt (in Polish) from the book by Jarosław Jędrzejczak about the history of the Polish Service of the Voice of America, which covers the period of the martial law in Poland. The book is expected to be published in 2012.

Radio stanu wojennego

Fragment książki Jarosława Jędrzejczaka o Sekcji Polskiej Głosu Ameryki. Wydanie książki jest spodziewane w 2012.

W grudniu 1981 roku po ogłoszeniu w Polsce stanu wojennego rozszerzono program z 2,5 godzin do 7 godzin na dobę. Na specjalnych etatach Białego Domu zatrudniono dodatkowo w Polskiej Sekcji 10 osób. Większość z nich wywodziła się z najnowszej, solidarnościowej emigracji. Audycja poranna nadawana była codziennie początkowo od 6.30 do 7.45 a następnie od 6.00 do 8.00. Blok wieczornych audycji zaczynał się o 20.00 i kończył o pierwszej po północy.

W owym okresie wielonakładowy amerykański tygodnik U.S. News and World Report okładkę wydania z 11 stycznia 1982 roku zatytułował „Wielka wojna propagandowa”. W artykule pod tym samym tytułem pisał:

Kryzys w Polsce intensyfikuje to, co przeradza się w zmasowaną globalną walkę propagandową między Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim o serca i umysły milionów ludzi na świecie.

Bezpośrednio po narzuceniu Polsce stanu wojennego w grudniu 1981 roku Marek Święcicki wystartował z codzienną godzinną audycją „Echa wydarzeń dnia Głosu Ameryki”. Razem z powtórką pojawiały się dwa programy o 20 i 22 czasu środkowoeuropejskiego. Sam autor audycji w swoich wspomnieniach napisał:

Sądząc z wielu listów i opinii ustnych odegrała ona niewątpliwą rolę w podtrzymywaniu na duchu społeczeństwa polskiego w mrocznym okresie zwielokrotnionej przemocy komunistycznej.

W 1981 roku w przemówieniu telewizyjnym i radiowym do narodu z okazji świąt Bożego Narodzenia ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan olbrzymią większość czasu poświęcił Polsce. Zachęcił wtedy Amerykanów by tak jak on w oknie Białego Domu, postawili w wigilię Bożego Narodzenia w oknach swych domów i mieszkań palącą się świeczkę na znak solidarności z cierpiącym narodem polskim.

Tego dnia paląca się świeczka stała również w oknie apartamentu papieskiego w Watykanie. Później z inicjatywy prezydenta Reagana w telewizji zorganizowano wielki koncert pod tytułem zapożyczonym z piosenki Jana Pietrzaka „Żeby Polska była Polską”. Obszerne fragmenty koncertu ukazały się na antenie Głosu Ameryki.

Poszerzenie czasu emisji polskiego programu na falach VOA spowodowało, iż stare, mniej atrakcyjne w formie audycje zostały zastąpione nowymi pojawiającymi się sukcesywnie. Jednocześnie wraz z nowymi produkcjami przed mikrofonami zaistnieli ich autorzy rozpoczynający prace w VOA. Wówczas między innymi rozbrzmiały w eterze: „Przegląd wydarzeń tygodnia”, „Nashville – muzyka country” Róży Nowotarskiej, „Video, komputer”, „Z mikrofonem przez historię” Marka Święcickiego, „Notatnik rolniczy” Zdzisława Mikulskiego, „Teatr w Ameryce” w opracowaniu Sylwii Daneel, „Wydarzenia i ludzie”, „Świat książek” Jarosława Andersa, „Ameryka w przekroju” w opracowaniu Ireny Broni Radwańskiej, „Motorama” Wojtka Minicza, „Polonia”, „Przegląd pism emigracyjnych” Tadeusza Walendowskiego, „Czwartkowe spotkania z poezją i prozą” Nowotarskiej, „Americana”, „Amerykańskie opinie”, „Przegląd filmowy” Zwanieckiego, „Top 10 lista przebojów” Wojtka Żórniaka, „Z Ameryką na co dzień” oraz „Świat muzyczny Willisa Conovera” prowadzony przez Renatę Lipińską.

Do niedzielnego programu o 21.00 włączono transmisję Mszy Świętej w języku polskim. Było to zasługą ówczesnego szefa Sekcji Polskiej Feliksa Bronieckiego.

Według informacji Marka Walickiego Msze Święte w okresie stanu wojennego były rejestrowane w kościele polskiej Misji w Silver Spring pod Waszyngtonem. Do kościoła VOA wysyłał technika, który nagrywał nabożeństwo z polskim kazaniem. W niedzielnej audycji Mszę Świętą jedynie odtwarzano z taśmy magnetofonowej.

W waszyngtońskim studio znaleźli swoje miejsce, przybyli prosto z Polski, ludzie różnych profesji. Byli wśród nich między innymi: iberysta Piotr Niklewicz, muzyk i muzykolog Mirosław Kondracki, profesor filologii angielskiej Zdzisław Mikulski, krytyk literacki Jarosław Anders, lektor języka angielskiego Waldemar Chlebowski, lektorka radiowa Małgorzata Gerlicz, dziennikarz Radia Polonia Piotr Mroczyk, filmowiec Tadeusz Walendowski, bibliotekarz Witold Sułkowski, finansistka Helena Skotowska i jej kolega po fachu Andrzej Zwaniecki, dziennikarka Radia Wrocław Iwona Skoczylas, radiowe małżeństwo anglistka Anna i informatyk Marek Zalewscy, filolog języka angielskiego Marek Rudzki, dziennikarz TVP Bogdan Wojciechowski .

W 1982 roku rozpoczyna współpracę z Głosem Ameryki Jan Grużewski. Grużewski pełni nieetatową funkcję paryskiego korespondenta VOA. Był autorem przeglądów prasy francuskiej i zagranicznej. Jak wspomina Marek Walicki „Był on – poza Zofią Korbońską – jednym z niewielu bliskich mi powstańczych warszawiaków”.

W drugiej połowie lat osiemdziesiątych pojawia się audycja nosząca tytuł „Bez montażu”, pierwsza współtworzona przez słuchaczy, z którymi telefonicznie na antenie rozmawiali prowadzący program dziennikarze z Sekcji Polskiej Głosu Ameryki między innymi Bogdan Marison, Wojtek Żórniak, Waldemar Chlebowski i Janusz Hewell. Obok słuchaczy przed radiowym mikrofonem VOA występują najwybitniejsi przedstawiciele polskiej opozycji politycznej.

Według danych The East European Audience and Opinion Research, w 1984 roku w Polsce tygodniowy wskaźnik audytoriów zachodnich stacji przedstawiał się następująco: RWE – 66%, Głos Ameryki – 48%, BBC –33% i DLF – 9%. Wskazywano jednocześnie, iż najlepsze godziny emisji audycji to 22-23. W związku z powyższym główne programy informacyjne polskojęzycznych stacji ukazywały się właśnie w tym czasie. RWE – 22.10 – Fakty, wydarzenia, opinie; Głos Ameryki – 22.10 – Echa wydarzeń dnia, BBC – 21.40 -Reflektorem po świecie.

W latach 1985 –1987 w centralnej redakcji VOA pracował wywodzący się z Polskiego Radia, były dziennikarz Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa Marek Łatyński. Łatyński w 1987 roku powrócił do RWE, gdzie do 1989 roku sprawował funkcję dyrektora sekcji polskiej RWE. We wspomnieniowej książce „Ogród Angielski 1” Łatyński o pracy w Głosie Ameryki napisał:

Robiłem programy o wydarzeniach we wschodniej Europie i w ZSRR dla działu centralnego Głosu Ameryki, a więc po angielsku. Sam język nie był dla mnie główną trudnością: mówiłem i pisałem po angielsku od dziecka. Trudności polegały na innych dziennikarskich konwencjach, które sprowadzały się do czystej i dość suchej relacji o wydarzeniach i ukrywaniu własnego poglądu, a nie interpretowaniu ich na podstawie własnej znajomości rzeczy, jak w Wolnej Europie, a także na przystosowaniu się do nowego otoczenia w pracy.

W dziejach Sekcji Polskiej VOA nie brakowało też, specjalnych programów nadawanych w dodatkowym czasie antenowym. Dobrym przykładem są audycje emitowane podczas wizyt papieża Jana Pawła II w Polsce i w Ameryce. 11 października 1979 roku Marek Walicki otrzymał podziękowanie za wkład pracy i profesjonalną obsługę papieskiej wizyty w USA. Od 1980 roku jednym z współtwórców radiowych transmisji pielgrzymek Ojca Świętego był jezuita Stefan Filipowicz. Z perspektywy minionych lat ojciec Filipowicz w liście do mnie tak wspomina okres swojej radiowej działalności w VOA:

Pracowałem w VOA prawie 8 lat, informując Polskę o różnych przejawach życia Kościoła w USA i na świecie. Nadto komentowałem uroczystości papieskie, jak pasterki czy na przykład całą drugą wizytę Jana Pawła II w kraju, kiedy to władze komunistyczne nie dały nam łączy telefonicznych i korzystaliśmy z bieżącego komentarza Radia Watykańskiego, wyciszając głos mojego kolegi z Watykanu, ojca Floriana Pełki, i w to miejsce wkładając mój komentarz. Było to jedno z trudniejszych przedsięwzięć. Wsłuchiwałem się w głośnik, a kiedy wyczułem, że ojciec Pełka wciąga powietrze, by się włączyć z komentarzem, bezbłędnie wchodziłem ja z moim własnym. (… ) W moich archiwach zostawiłem jedynie tematy kilkuset audycji nadawanych w tym pionierskim okresie.

Praca ojca Filipowicza i radiowców z Polskiej Sekcji relacjonujących drugą pielgrzymkę Jana Pawała II do Polski w czerwcu 1983 roku została dostrzeżona przez dyrekcję USIA. 20 czerwca 1983 roku Sekcja Polska otrzymuje specjalną pochwałę Amerykańskiej Agencji Informacyjnej za radiową obsługę papieskiej wizyty w ojczystym kraju.

W lutym 1982 roku Sekcja Polska z rąk naczelnego dyrektora Jamesa Conklinga, otrzymała Wielką Nagrodę Głosu Ameryki – A Superior Honor Award za wyjątkową służbę, wysoki poziom zawodowy i pełne oddanie w przygotowywaniu i opracowywaniu programów dla objętej stanem wojennym Polski. Było to największe wyróżnienie, jakie mogło spotkać polskich radiowców z VOA. W wydanym z tej okazji pamiątkowym dyplomie wymieniono nazwiska szesnastu stałych pracowników Polskiej Sekcji. W kolejności alfabetycznej, w oryginalnej angielskiej pisowni na dyplomie znalazły się następujące osoby: Feliks Broniecki, Wacław Bniński, Irene Broni, Sylvia Daneel, Henryk Grynberg, Jan Herburt-Hewell, Ewa Jaxa-Debicka, Rose Kobylinski, Tadeusz Lipien, Boyden Marison, Richard Mossin, Elizabeth Speidel, Roma Starczewska-Murray, Marek Swiecicki, Marek Walicki i Zbigniew Wierzbicki.

Dalsze zmiany w polskim programie możliwe były już dzięki niezwykłym zdolnością najmłodszego wśród kierowników sekcji językowych VOA Tadeusza Lipienia, który zastąpił przechodzącego na emeryturę Feliksa Bronieckiego. W 1982 roku, gdy obejmował stanowisko szefa Sekcji Polskiej Lipień miał 27 lat. Nowy szef ukończył wcześniej studia na wydziale spraw międzynarodowych Uniwersytetu George Washington w Waszyngtonie.

W owym okresie dzielnie pomagał mu pełniący obowiązki zastępcy kierownika sekcji Marek Walicki, który słuchaczom zachodnich stacji bliżej znany był pod swoimi radiowymi pseudonimami jako Jan Korsak z VOA lub wcześniej jako Jan Łada z fal Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Walicki obok pracy administracyjnej przygotowywał audycje popularyzujące ogólnie rozumianą naukę oraz najnowsze wynalazki amerykańskie głównie techniczne i medyczne.

Prosto z Londynu ściągnięty zostaje do Waszyngtonu Piotr Mroczyk, który wcześniej związany był z Telewizją Polską. Po rozstaniu z Ameryką Mroczyk kieruje pracami Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa. Był jej ostatnim dyrektorem, a następnie szefem istniejącego trzy lata w Warszawie Radia Wolna Europa Inc., które swoją działalnością nawiązywało do istniejącego przez czterdzieści dwa lata w Monachium Radia Free Europe.

Korespondentem nowojorskim, a później także pracownikiem centrali w Waszyngtonie był wówczas Sławomir Suss. Po odejściu z VOA kontynuował radiową pracę w RWE w Monachium.

W 1987 roku dyrekcja VOA wyróżnia Marka P. Krzyżańskiego i Bogusława Jerke za audycję poświęconą Nagrodzie Praw Człowieka im. Roberta F. Kennedy. Program został wyemitowany w czwartym kwartale 1986 roku.

W latach osiemdziesiątych Głosu Ameryki słuchali niemal wszyscy, a niektórzy świadectwo tego zamieścili w swoich publikacjach. Ojciec Jacek Salij w książce „Nadzieja poddawana próbom” w treść swoich rozważań wplata wątek związany z odbiorem audycji radiowych z Waszyngtonu.

Tak się złożyło, że w latach 1988-1989, kiedy chciałem wysłuchać wieczornego dziennika, najczęściej włączałem „Głos Ameryki”. Uderzyło mnie, że tak wiele mówiła ta radiostacja o prezydencie Reaganie i że skończyło się to dosłownie z dnia na dzień, z chwilą, kiedy przestał być prezydentem. Odtąd tamte dzienniki niezwykle wiele miejsca zaczęły poświęcać nowemu prezydentowi. Zatem osoba prezydenta była przedmiotem tak ogromnego zainteresowania nie ze względu na nią samą, ale ze względu na swój urząd, dzięki któremu każdy kolejny prezydent symbolizuje jedność państwa i jakoś całkiem realnie ją kształtuje. ( … )

W listopadzie 1985 roku Zespół Analiz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych PRL opracował dokument „Kierunki propagandy dywersyjnych rozgłośni polskojęzycznych”. Wspomniany dokument znajduje się w zbiorach Instytutu Pamięci Narodowej. Urzędnicy MSW analizie poddali audycje pięciu polskojęzycznych redakcji: Radia Wolna Europa, Głosu Ameryki, BBC, Deuchlandfunku i Radia France Internationale, które łącznie w ciągu doby emitowały 37 godzin i 45 minut programu. W owym okresie RWE nadawało 22-godzinny program, VOA 7-godzinny, BBC 4-godzinny, DLF 3,45 godzinny i RFI 1-godzinny. Autorzy dokumentu jako główny cel programów omawianych rozgłośni podają „oczernianie i zdyskredytowanie ideologii socjalistycznej i wszystkich sił społecznych i politycznych realizujących przemiany socjalistyczne w Polsce”. Charakteryzując Głos Ameryki lat osiemdziesiątych autorzy opracowania pisali:

Głos Ameryki pełni niejako funkcje rozgłośni autorytatywnie interpretującej wydarzenia polityczne w świecie. Wydaje się więc, że audycje tej rozgłośni przeznaczone są dla słuchaczy interesujących się polityką, bez specjalnego ukierunkowania na grupy zawodowe, czy słuchaczy o określonym poziomie wykształcenia.

W 1992 roku przy okazji realizacji filmu dokumentalnego „Głos z Ameryki” Jan Nowak Jeziorański były dyrektor Rozgłośni Polskiej Radia Wolna Europa udzielając wywiadu Beacie Postnikoff powiedział:

Nie było między nami właściwie współzawodnictwa aczkolwiek nasi koledzy z Głosu Ameryki zazdrościli nam znacznie większych środków, całodziennych programów, a przede wszystkim swobody redakcyjnej. Bo jednak Głos Ameryki jest część amerykańskiego aparatu państwowego. Podczas kiedy myśmy byli nie tylko jako organizacja bardzo autonomiczni, ale polska załoga redakcyjna miała właściwie zupełną swobodę i inicjatywę. Myśmy mieli prawo mówić jak Polacy do Polaków z naszego punktu widzenia. Podczas kiedy Głos Ameryki jest niejako projekcją Stanów Zjednoczonych. Może to nie jest koniecznie ograniczone tylko do punktu widzenia rządowego, ale Polska w tych audycjach ma się ukazywać tylko w kontekście ogólnym, amerykańskim. No więc na przykład rola i działalność Polonii Amerykańskiej, bo to jest częścią obrazu amerykańskiego. W moim przekonaniu obie te radiostacje miały swoje charakterystyczne właściwości. Każda inne, które niejako wzajemnie się uzupełniały.

Kiedy byłem pytany przez Amerykanów czy wobec dużego sukcesu, jaki Wolna Europa odniosła w Polsce, Głos Ameryki jest w ogóle potrzebny? Odpowiadałem zawsze – absolutnie tak, bo to jest dla nas tarcza, która nas osłania przed używaniem nas jako instrumentu na co dzień rządu amerykańskiego. Dopóki istnieje Głos Ameryki mamy spokój. Gdyby Głos Ameryki przestał istnieć wówczas znaleźlibyśmy się pod wielkim naciskiem organizacji rządowych żeby przedstawiać ich punkt widzenia.

Rząd Amerykański no powiedzmy może nie wtrącał się na co dzień, ale jednak są, muszę powiedzieć stałe tendencje i Głos Ameryki jest bardzo przygnieciony przez państwową służbę i państwową biurokrację… Ale mimo to jak twierdzę robi dobrą robotę.

  • Share/Bookmark

Reagan is Out, Obama is In – U.S. Embassies in Central and Eastern Europe Ignore 100 Anniversary of Ronald Reagan’s Birthday

Ronald Reagan with Pope John Paul II in Miami, 1987

TedLipien.com TedLipien.com, Truckee, CA, February 08, 2011 — One would think that the centennial of Ronald Reagan’s birthday could be a perfect public diplomacy theme for all U.S. embassies in Central and Eastern Europe — a great opportunity for embassy-sponsored events to strengthen ties with America among diverse nations that owe their current independence and freedom in large part to President Reagan’s vision combined with his steadfastness in standing up to the “Evil Empire.” And yet, both highly-trained and highly-paid U.S. diplomats working in the countries of the former Soviet Block by and large completely ignored the anniversary of Ronald Reagan’s birthday. Only two diplomatic post out of more than a dozen in the region sponsored a public event designed to remind older and younger generations of East Europeans of Ronald Reagan’s contribution to freeing them from Soviet domination. Read more…

  • Share/Bookmark

Subversive U.S. Public Diplomacy Theme – Ronald Reagan

President Ronald Reagan with Pope John Paul II

TedLipien.com TedLipien.com, Truckee, CA, January 03, 2011 — The following is not a State Department cable. It was not written by The Under Secretary for Public Diplomacy and Public Affairs Judith McHale and not leaked by Wiki Leaks:

TOTALLY TOP SECRET

PARA 5 & 6 ATT. U.S. EMBASSY WARSAW

SUBJECT: Ronald Reagan As A Subversive Model for U.S. Public Diplomacy in Former Soviet Block Countries Read more…

  • Share/Bookmark

Who is the leader of the Free World? – Reagan, Bush, Obama – lessons in public diplomacy in response to anti-democracy crackdown in Belarus

George_W_Bush_with_Laura_Bush

En ce moment, il n’y a plus de pilote dans l’avion. [At the moment, there is no longer a pilot on the plane.] — A European comment on President Obama as a leader of the Free World.

TedLipien.com TedLipien.com, Truckee, California, USA, January 03, 2011 — Who is the leader of the Free World when democracy is under threat? Read more…

  • Share/Bookmark

Voice of America continues one-sided coverage of U.S.-Russian relations

voaheadquarters

TedLipien.com TedLipien.com, Truckee, California, December 28, 2010 — I wrote earlier about unbalanced coverage by the Voice of America English Service of the START treaty debate in the U.S. Senate.

Here is another stunning example of a completely one-sided report by VOA on U.S.-Russian relations. There is not a single sentence in this report about Congressional or any other U.S. domestic or international criticism of President Obama’s approach to managing relations with the Kremlin.

In my entire career with VOA spanning more than two decades, I’ve never seen such government PR being presented as thought-provoking, objective and balanced news and information. Not a word about critical comments by Senator John McCain, Senator George Voinovich, Senator Jim DeMint, or Senator Mitch McConnell. Read more…

  • Share/Bookmark

Why U.S. Public Diplomacy No Longer Works and Can It Be Fixed?

americagov2

Update: America.gov restored my comment.
TedLipien.com TedLipien.com, Truckee, California, December 27, 2010 — On the day the U.S. Senate voted to approve the new arms reduction treaty with Russia, I found an article on the State Depatment’s website, America.gov, which gave a long list of the START treaty’s benefits lauded by the Obama administration but failed to note any of the objections from some key Republican lawmakers and other critics. I posted a short comment that a website devoted to public diplomacy, with a name that implies that it represents the views of the entire American government and the American public, should try to present a more balanced perspective and mention some of the difficulties in getting the U.S.-Russian agreement approved by the Senate. Read more…

  • Share/Bookmark

Why U.S. Public Diplomacy No Longer Works and Can It Be Fixed?

Update: America.gov restored Ted Lipien’s comment.

TedLipien.com TedLipien.com, Truckee, California, December 27, 2010 — On the day the U.S. Senate voted to approve the new arms reduction treaty with Russia, I found an article on the State Depatment’s website, America.gov, which gave a long list of the START treaty’s benefits lauded by the Obama administration but failed to note any of the objections from some key Republican lawmakers and other critics. I posted a short comment that a website devoted to public diplomacy, with a name that implies that it represents the views of the entire American government and the American public, should try to present a more balanced perspective and mention some of the difficulties in getting the U.S.-Russian agreement approved by the Senate.

Within only a few minutes my comment was removed. After successfully challenging censorship for more than 30 years by bringing balanced news to communist-ruled Poland, Ukraine, Russia, Bosnia, Afghanistan and other countries, I was finally successfully censored by my former employer, the United States government.

While I was in charge of the Voice of America radio broadcasts to Poland during the Jaruzelski regime crackdown on Lech Walesa and the Solidarity movement, I managed to ignore a few minor attempts by State Department officials to censor VOA news content. Of course, the same government is now censoring members of the U.S. Congress, so the removal of my comment seems hardly significant but is typical for this administration. After leaving my last government position of acting associate director of the Voice of America, I founded and began working for Free Media Online, an NGO promoting independent journalism worldwide, which explains my continuing interest in government censorship, propaganda and public diplomacy.

The current problem with having effective U.S. public diplomacy is largely due to the recent breakdown of domestic consensus on important values and foreign policy issues that existed during the Cold War, but bureaucratic inertia and incompetence also play a very large role. As a journalist, former government employee, manager, and executive, I had a direct knowledge of the inner-workings of the Voice of America, the now defunct United States Information Agency, the State Department, and the Broadcasting Board of Governors. I have never seen U.S. public diplomacy in such a crisis as it is now, not even during the George W. Bush administration.

One could ask how the United States government can engage in shaping public opinion abroad if the President publicly accused Republican senators of playing politics with the START treaty? Even if it were partly true for some lawmakers, such a public accusation reported to the entire world is unprecedented, especially since Senator McCain and other prominent Republicans raised some serious questions about START and President Obama’s overall approach to dealing with the authoritarian rulers in the Kremlin. This kind of public rebuke of U.S. lawmakers is almost equivalent to members of Congress criticizing the administration while on their trips abroad. It’s simply not done and it is terrible public diplomacy.

But regardless of how bitter or divided are the current foreign policy debates in the United States, there can be no effective public diplomacy if the administration is afraid to or does not want to tell foreign audiences what Americans really think and say about foreign and domestic issues. Censoring members of Congress by State Department officials is particularly outrageous, but in some cases even professional journalists employed by the U.S. government practice self-censorship or promote the administration’s policies, because they agree with them, without regard for full accuracy and balance.

I have checked the Voice of America’s recent coverage of the START treaty debate and found that the VOA English Service devoted about 90 percent of its online START news content to views in support of the treaty. While a VOA spokesperson described my claim as incorrect, a text analysis of all recent online VOA English Service stories on this subject can be easily done by anyone using an word count application. By law, the Voice of America, which is funded by American taxpayers to communicate with audiences abroad, is required to offer balanced news coverage.

I’m not arguing that public diplomacy cannot be effective when there is no strong domestic consensus on foreign policy. But to be effective, especially if there is no broad consensus, it must be conducted professionally by individuals and organizations devoted above all to promoting long-term U.S. national interests. Public diplomacy is sometimes described as strategic communications, which implies pursuing U.S. strategic interests, which may not be the same as short-term foreign policy goals of a particular administration. They may later turn out to be misguided. This should be a primary lesson for all current and future State Department officials engaged in public diplomacy.

It is unlikely however, that an effective organizational setup can be established within the U.S. government for formulating implementing long-term public diplomacy goals or that the current structures can be reformed without strong pressure from the U.S. Congress and the American public.

Public diplomacy and international broadcasting have not been a high priority issue in the United States after the end of the Cold War. There is a small chance, however, that this may change as a result of old and new foreign policy blunders, revelations by Wiki Leaks, but especially due to new activism on behalf of individuals and organizations using new media, if such citizen initiatives achieve a certain momentum and attract the attention of sympathetic members of Congress.

We can be fairly sure that the public diplomacy and international broadcasting bureaucracy is not going to reform itself from within without constant public and Congressional scrutiny, which fortunately is increasing due to the power of social media. In addition to the lack of domestic political consensus on foreign policy, one of the other key obstacles to overcome is the incompetence of government bureaucrats. It has now reached new levels even at the State Department and the White House.

Another major difficulty to overcome by the same bureaucrats who are part of the problem is the revolution in quick dissemination of news, including the leaking of secret government communications by Wiki Leaks and others. Very few U.S. government officials in charge of public diplomacy have the necessary training and experience in journalism and new media. Again, without public criticism and pressure, they are not likely to change their way of conducting public diplomacy.

Why are U.S. government officials unable to stop embarrassing foreign policy and public diplomacy blunders? We no longer have at the highest levels independently-minded Foreign Service officers like Ambassador Arthur Bliss Lane who resigned to register his protest against the sellout of Poland to Stalin by President Roosevelt and the lack of proper response to the fraudulent post-war Polish elections by the Truman administration.

In fact, not a single highly-paid U.S. diplomat or White House official managed to prevent President Obama from insulting our Polish allies when he made his announcement of the cancellation of the Bush missile defense plan in Central Europe on the anniversary of the invasion of Poland by the Soviet Union. No advisor was also able to convince President Obama that his refusal to meet Dalai Lama at the White House, in an apparent effort to please the communist leaders in China, would send a powerfully negative signal to human rights and democracy activists around the world and to America’s democratic allies. And when the Voice of America fails to deliver news to Belarus during the recent crisis, the bureaucrats who terminated VOA Russian radio broadcasts issue a self-congratulatory press release.

Numerous public diplomacy blunders of this kind raise questions about the ability of U.S. government officials to advise presidents and to manage strategic communications with the outside world. While the current president and his administration seem particularly incompetent, the George W. Bush administration did not fare much better in public diplomacy abroad, although it managed to develop a successful pro-Iraq war propaganda at home — propaganda that was not effectively challenged by the American media. There is a solution, however, to this problem. It involves a much greater reliance on independent analysis, courage to challenge political appointees, applying journalistic standards of fairness and balance, and a greater appreciation of the sophistication of foreign audiences.

The START treaty debate is a good example of how public diplomacy should have worked but did not. Telling the Russian public and the Kremlin through VOA and America.gov that the START treaty enjoyed widespread support and its approval by the Senate was a piece of cake was not only factually wrong. It was also bad public diplomacy and bad for long-term U.S. interests. It mislead foreign audiences and it may make the Russian leaders even more inclined to make further demands on the Obama administration for additional concessions. It assumed that foreigners who are consumers of U.S. government-generated news and information are morons with no access to alternative sources of information.

I’m not saying that the Obama administration could not have still bragged about being able to get the Senate’s approval for the treaty, but a balanced message would have been far more credible and, for some East and Central Europeans, somewhat more reassuring. It would have been educational for the majority of the Russian public which supports Prime Minister Putin’s KGB-like tactics in dealing with the opposition, independent journalists, and leaders like President Obama. The impression left by the State Department’s America.gov website and the Voice of America is that nothing much matters to the Obama White House than making deals with the Kremlin, not even the discovery of sleeper Russian agents in the U.S., their hero welcome in Russia by Prime Minister Putin and President Medvedev, and a statement by a Kremlin insider that assassins are being sent to America to track down and kill a former Russian spy who betrayed them.

Telling the whole truth and even stressing the objections to the treaty would have been a good lesson in American domestic politics for the Russians and their leaders. It could have sent also a signal to worried U.S. allies in East-Central Europe that the American people and their representatives in Congress are beginning to pay a close attention to President Obama’s foreign policy and that his political future is now in doubt after the 2010 congressional elections.

The public diplomacy message, as it was delivered by the State Department and independently through the Voice of America news, could only be described as boring and naive journalism, almost an insult to the intelligence of foreign audiences. It was not much different from Kremlin-style propaganda. Considering that foreign media are apparently one of the target audiences for the America.gov website, it’s highly doubtful that any foreign journalist would use such one-sided material. It also made a mockery of the State Department’s promotion of objective journalism and media freedom abroad. The Voice of America did not do not much better in that respect.

What could make U.S. public diplomacy abroad more effective? We could start by offering better education in diplomatic history in American high schools and colleges. Perhaps then we could elect presidents who would have some knowledge of history and were able to gain some meaningful foreign policy experience. The same goes for selecting the Vice President, the Secretary of State, the National Security Advisor, and the Secretary of Defense. One could very well ask where were Joe Biden, Hillary Clinton and Robert Gates when President Obama was getting ready to make his missile defense announcement? Did none of them study European history? If they were too busy to advise President Obama on the timing of one of the most significant foreign policy announcements of his presidency, where was the Under Secretary for Public Diplomacy and Public Affairs Judith A. McHale?

The next step is the selection of future U.S. diplomats. The testing standards should be set much higher and candidates should be checked for their willingness to raise effective objections to bad and naive decisions of their superiors, even at the cost of their careers.

Making public diplomacy independent of the State Department, as it was more of less during the Cold War when the United States Information Agency (USIA) was charged with managing direct communications with foreign audiences, would help, assuming it was led by a high-profile, independent and experienced professional with direct access to the President and the Secretary of State.

The Broadcasting Board of Governors (BBG), which has mismanaged the Voice of America for years, should be abolished and journalistic independence and standards at VOA and other government-funded U.S. international broadcasters significantly strengthened under some type of public monitoring and oversight.

The Congress should above all insist that the U.S. foreign policy establishment accept the fact that when there is no clear domestic consensus on foreign policy and other issues, U.S. officials in charge of communicating directly with audiences abroad be required to present a balanced message. A balanced message and telling the whole truth is in the long run more credible and better for promoting American interests abroad than one-sided government propaganda.

I have seen tremendous bitterness of Polish media, politicians, and average citizens as a result of President Obama’s policies toward East-Central Europe and Russia. While some blamed specifically President Obama, most of it has been directed against “the Americans” and “the United States.” Very few Poles tried to distinguish between President Obama’s particular assumptions about the Russian leaders and America’s long term support for democratic values and nations like Poland which are victims of bullying by authoritarian regimes of their much bigger neighbors.

Part of the new public diplomacy message could be that U.S. foreign policy mistakes, such as the sellout of Eastern Europe to Stalin at Yalta, are eventually discovered and reversed because the American people are not going to stand for policies that go against basic American values, once they know the full facts. History teaches that they won’t. But my friends in Central and Western Europe tell me that it may take new U.S. administrations decades to reverse the damage done to relations with America’s European allies by President Obama’s so far futile attempts to curry favors with the Kremlin at the expense of solid American friends in the region.

I don’t really expect the State Department to come up with a sophisticated message that promotes President Obama’s goals while explaining historical and strategic objections to his policies. America.gov could, however, try to pay slightly more attention to the critics of the Obama administration. The Voice of America could, with even fewer problems, offer in-depth, objective and balanced reporting because its journalistic independence is guaranteed by the Congress. Unfortunately, the BBG terminated all VOA broadcasts and online reporting to Central Europe long time ago. It also ended VOA Russian radio programs in 2008, just 12 days before the Russian military attack on Georgia.

This brings me to my final point on additional and alternative ways of conducting U.S. public diplomacy abroad. I don’t expect much action from the Obama administration, and even under the best circumstances, the U.S. government bureaucracy is not likely to be able to overcome its internal barriers to promoting effectively and without political bias long term, strategic U.S. interests.

While it was difficult for citizen public diplomacy to be effective during the Cold War due to the high costs of communicating and overcoming communist censorship, the Internet makes it possible now to achieve some form of limited direct communication with the public in most foreign countries. Individuals and organizations in the United States can help to expose foreign policy and public diplomacy mistakes, demand action, and in some cases communicate directly with audiences abroad.

Unfortunately, however, citizen diplomacy is not the complete solution to the current problem. Statements and actions by NGOs do not have, again in most cases, the same impact as communications on behalf the of the U.S. government, and NGOs simply lack the resources available to federal agencies. So whether we like it or not, NGOs cannot completely replace the U.S. government in this area of foreign policy. Greater scrutiny and reform of the U.S. public diplomacy establishment must therefore become a goal of all individuals and organizations concerned with the state of America’s relations with her allies and the rest of the world.

Share/Bookmark

Related posts:

  1. US Public Diplomacy Failure to Reach Out to the Russians After Terrorist Attack in Ingushetia – FreeMediaOnline.org (Free Media Online Blog)
  2. Sen. Voinovich criticizes Obama for public diplomacy disaster
  3. Misleading foreign audiences – America.gov or America.STATE – U.S. Senate Ratifies New START Treaty
  4. Walesa on Obama’s Missile Diplomacy – American Diplomacy Failed Obama in Poland Update
  5. Voice of America English programs go the way of Voice of Russia, says former VOA journalist

SourcedFrom Sourced from: TedLipien.com

  • Share/Bookmark

100-lecie urodzin Ronalda Reagan

RRegan_foto_479x240

100 rocznica urodzin Ronalda Regana - wpisz się do księgi pamiątkowej

  • Share/Bookmark